Śmierdzący kask

14/07/2010
By

Każdy kto kiedyś kupił kask i przeczytał dokładnie instukcję wie, że kask spełnia swoją funkcję tylko do pierwszego upadku. Po takim zdarzeniu powinno się go wymienić na nowy, nawet jeśli nie widać widocznych śladów zniszczenia. W praktyce nikt tego nie robi, więc wymyślono sposób aby zmusić użytkowników do wymiany kasku po uszkodzeniu. Niemieccy naukowcy wpadli na pomysł, aby w materiale kasu umieścić kapsułki z olejem zapachowym (czytaj śmierdzącym jak wiejski bazar), które pękają przy uderzeniu wypuszczając woń oleju. Niemiły zapach oznacza uszkodzenie kasku i zmusza użytkownika do kupienia nowego. Osobiście uważam, że to zabieg PR na zlecenie jednej z firm produkujących kaski, tak aby zwiekszyć sprzedaż. Przypadkowo upuszczjąc lub obijając kask będzie trzeba go wymienić, czyli dość często jeśli ktoś jeździ po Warszawie na co dzień. Więcej znajdziesz tu.

Tags:

2 Responses to Śmierdzący kask

  1. krakers on 14/07/2010 at 22:03

    hahaha, niezle, w PL powinni dawac kapsułki ze sztuczna krwią ;)

  2. Cedric on 15/07/2010 at 09:55

    ja swoj kask po dachowaniu wyrzuciłem na śmietnik (z krwią na obudowie)
    a swoją drogą – przekrój poprzeczny na zdjęciu wraz ze skalą… coś mi to przypomina ;)
    pozdro!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*