1. Pashley. Najstarsza angielska firma rowerowa. Działa od 1926 roku. Produkjue rowery cięzkie i eleganckie. Są single i multi-speedy. Są takie z kierownicą North Road spuszczoną w dół. Wszystkie z Brooksami. Ceny są normalne, czyli ok 3k zł.
Amerykańskie produkcje. Jest w czym wybierać. 1. SE Bikes. Ta firma z Philadelphii raczej słynie z produkcji bmx. Ale wraz z modą zaczęli produkować miejskie ścigacze. Wszystkie są singlami. Jest tez Jamis. Wszechstronny producent produkujący tak aby zadowolić amerykańską klientelę. Czyli te rowery coś mają, ale nie wiadomo co. Traitorcycles. Mała firma z Seattle. Wszystko robią sami i nie sprzedają wszystkim. „We’re not doing stuff guys in spandex would want to ride” mówi samo za siebie. Produkują głównie single dla kurierów i urbanowców. Various Cycles. Ta firma z NY zajmuje się budową stalowch ram i szczególnego malowania. Znajdziemy rowery MTB, szosowe i coś pomiędzy. Model thunderwing na przykład został stworzony do walki z wyzwaniami przyrody prosto z Alaska.
Kraina rowerzystów miejskich. Henry Work Cycles. Ta firma slynie z produkcji rowerów uzytkowych. W specyfikacji kazdego modelu znajdziecie dopuszczelne obciazenie bagazników i sugestie uzytkowe (kurier, sprzedaz, pocztowiec). Jest wiele modeli, kazdy ciezki i niezniszczalny. Jeden model opisany jest jako „bombproof city bike”, co mówi samo za siebie.
Dania. Każdy jeździ, to i wielu produkuje. W tym kraju znajdziemy producentów maszyn stylowych i praktycznych. To stąd najwięcej rowerów wygrywa targi designu. Nie bez przyszyny. Mniej popularne, albo inaczej- mniej popularne u nas w Polsce. 1. Biomega. Duńczyk pełnej krwi. Każdy model ma swoją historię projektową. Każdy szczegół jest celowy. Rowery są oryginalne i pełne innowacji. W jednym modelu zastąpiono łańcuch wałem kardana, inny pomalowano odcieniem ipoda. Dwa modele trafiły do San Francisco Museum of Modern Art. Jeden to Boston, projktu Jens Martin Skibsted’a, drugi to MN projektu Marc Newson’a. Nawet Puma dobrała się do tych urbanów, dodając swoje logo na Bike Sneaker w 2006. 3. BKC. Kolejny duński producent. Podzielił rowery na damskie i męskie. Dalej nazwy modeli przypisano kolorom. Są tylko trzy, ale jakie…. Poznać je mozna po charakterystycznym wygięciu rury tylkego trójkąta i po wzmacnianych felgach.
Rower. Musi być szybki, prosty i szary. Szary aby nie rzucał się w oczy. Przeciesz razem macie być anonimowi. Wybór jest duży. Zaczynamy od tego co łatwo dostępne. 1. Cannondale. Masz do wyboru BadBoy albo Vintage. Są dostępne w Polsce, cena od 2300 zł. Te rowery są niesamowite, zaprojektowane tak jak tego chciałeś. Kupujesz i jedziesz. „Our world is in transition”. Cannondale wprowadził niedawno limitowaną edycję (500 sztuk) Bad Boy’a. Rower powstał we współpracy z G-Star i występuje pod nazwą Cannondale RAW. Niektóre elementy zaprojektowane specjalnie przez Curana, opony przez Vredestein. Siodło oczywiście Brooks B17S. Lampka led we wsporniku kierownicy, osprzęt Alfine. Widziałem taki rower w warszawskim sklepie z metką na 7k zł. Podobno do Polski trafiły trzy sztuki. 2. Scott. Scott wprowadził rowery SUB, czyli Speed Utility Bicycle. Są trzy modele SUB 10, 20, 30. Każdy model w opcji z kołami 700C i 26″. Cena od 1800 do 3500 za SUB 10. 3. Trek. Trek też się zabrał za rowery użytkowe do miasta. Posiada w swojej ofercie sześć modeli, od singli do amortyzowanych wielobiegowców. Jest też model Police używany przez patrole uniweryteckie i ochroniarskie firmy. W Polsce przedstawiciel ma w ofercie jedynie model Soho (w kilku wersjach) i SU.