Ciekawe, zobaczył złodzeja, zsiadł z roweu i piznął nim w rabusiów. Z roweru pewnie zlom, ale torebka uratowana. Mam nadzieję, że nie był to Bad Boy Rohloff…
Ciekawe, zobaczył złodzeja, zsiadł z roweu i piznął nim w rabusiów. Z roweru pewnie zlom, ale torebka uratowana. Mam nadzieję, że nie był to Bad Boy Rohloff…
Zastanawiałeś się jak to możliwe, żeby w biały dzień można było ukraść rower z centum miasta i to w godzinach szczytu? Jeśli wciąż nie znalazłeś odpowiedzi, popatrz na jak to się robi w NY. Wniosek: znieczulica i brak zainteresowania otoczeniem. No comments.