Kiedy to przed chwilą zobaczyłem to odpadłem. Zanim przeczytacie dalej moje wypociny to spojrzcie jeszcze raz na to cacko, znaczy złotko… Co robi na urban attack Porsche, to, że ktoś oblepił go całego orginalą folijką od Wedla jeszcze nie usprawiedliwia takiego ruchu… tak? tak… no to ciach, ciach, ciach… Oto widok z przodu (nic nie mówię): hehehe W środku upchał zjazdówkę? neeee… lepiej, cytujac film Matrix: there is no spoon + touch this: To miał być najwolniejszy Porsche dla ubogich :) I chyba jest, co prawda 17 000 $ to nie tak mało jak na rower z drugiej strony nieduża sumka jak na taki WóZEK… Jest na stalowej ramie, szkielet to plastikowe rurki, pokryte taśma do kartonów (więc jest opcja na upgrade do laso taśmy!), razem poniżej 100kg… Czy ci wszyscy zwariowani wynalazcy nie chodzą do pracy, tyry, fabryki (porshe)? Ten chyba jednak chodził i zarobił te 13 tysiecy ojro, bo skleił to cudo w rok. Gratuluję i zapraszam na parking przed Bristolem albo nawet dalej pod krzyż, będzie pasował idealnie! Szacun! Źródło wired
Krótki filmik o chłopaku, który połączył pas(ję) rowerową, ze sposobem na życie. Neighbors: Dylan Bigby (Trailer) from Agency Charlie on Vimeo.
Jest! O kulisach pisaliśmy wcześniej na Urban Attack tu :)