Pozornie niewiele łączy kuriera z gościem z xc, po za miłością do roweru jako to… a jednak nie tylko to. Każdy ma w sobie pierwotny instynkt ciągnący go z miejskiej dżungli do lasu :) Smacznego! (uwaga to filmy SD, albo nawet LD a nie HD ;)
Pozornie niewiele łączy kuriera z gościem z xc, po za miłością do roweru jako to… a jednak nie tylko to. Każdy ma w sobie pierwotny instynkt ciągnący go z miejskiej dżungli do lasu :) Smacznego! (uwaga to filmy SD, albo nawet LD a nie HD ;)
Tak było rok temu w NY. Firma Zoo York, Skavenger i pare sklepów ze sprzętem bmx zorganizowało nielegalny wyścig uliczny w samym sercu Manhattanu. To był niezwykły alleycat, tyle że na bmxach i dodatek za grubą forsę (na prawdę GRUBĄ, bo wypłacaną w plikach zielonych, nieznaczonych i używanych jedno $!). Już jutro w piątek 18 czerwca rusza polska edycja też wspierana przez Zoo York oraz red bulla. Prawdopodnie tym razem kasa nie będzie gruba, ale za to ciężka ;) jako, że na szczęście NBP nie wypuścił jedno złotówki w banknocie :). A do zgarnięcia jest trzy i pół kafla! Czyli jakaś średnia krajowa. Startujemy o 16 (w wielkiej fali powrotów z pracy!) oczywiście spod ZOO w Warszawie. A ściślej mówiąc spod miśków. Napisałem, że startujemy? Tak, ja też startuję! i będe miał helmet cam ;) więc później wrzuce edit. Dzieki Janek z bmxa i Mikkos za kamerę, oddam w jednym kawałku :P Do ZOObaczenia na mecie. więcej info na: bmxmagazine.pl
Z trochę innej beczki, ale z tego samego browaru ;) Gdyby urbanattack.org nie było o rowerch w mieście, to pewnie mogłoby być o graffiti i sztuce ulicy, której rowery poniekąd są częścią. Smacznego ;) ps Zwrócie na wykorzystanie roweru jako drabinki :)
Jedzac po facebooku natknąłem się na fajne zdjęcie „trash cans”. Autorem jest artystka z NY Maria Sochaniewicz (www.msochaniewicz.com). Oczywiście tutułowe kosze na śmiecie interesują mnie dużo mniej niż plakaty z NYCBikes :) Oczywiście szybkie googlowe śledztwo zaporowadziło mnie tutaj :) www.nycbikes.com. „We are city cyclists building city bikes made to throw over your shoulder for that four floor walk-up, made for the abuse of potholes and that big fat chain.” Ciekawostką jest to, że najwięcej modeli mają w kategorii CityFixed. Średnia cena roweru to jakieś 600 baksów, ale nie oczekujcie cudów, raczej coś a’ la wyprzedaż garażowa. Z drugiej strony taki rower można spokojnie zostawić na pare godzin przypięty dobrym łancuchem, bez obawy, że jakiś życzliwy gość zdmeontuje nam xtra… U nich na stonie można kupić te plakaty: Moje typy to „Concrete and Potholes” oraz „Spandex Message”: