Archive for the ‘ gadżety ’ Category

Śmierdzący kask

Każdy kto kiedyś kupił kask i przeczytał dokładnie instukcję wie, że kask spełnia swoją funkcję tylko do pierwszego upadku. Po takim zdarzeniu powinno się go wymienić na nowy, nawet jeśli nie widać widocznych śladów zniszczenia. W praktyce nikt tego nie robi, więc wymyślono sposób aby zmusić użytkowników do wymiany kasku po uszkodzeniu. Niemieccy naukowcy wpadli na pomysł, aby w materiale kasu umieścić kapsułki z olejem zapachowym (czytaj śmierdzącym jak wiejski bazar), które pękają przy uderzeniu wypuszczając woń oleju. Niemiły zapach oznacza uszkodzenie kasku i zmusza użytkownika do kupienia nowego. Osobiście uważam, że to zabieg PR na zlecenie jednej z firm produkujących kaski, tak aby zwiekszyć sprzedaż. Przypadkowo upuszczjąc lub obijając kask będzie trzeba go wymienić, czyli dość często jeśli ktoś jeździ po Warszawie na co dzień. Więcej znajdziesz tu.

nie na pulpit ;)

Wielkimi krokami zbliża się weekend. (Hurra! ) Jeśli pogoda pozwoli to trochę pojeździmy, trochę powłuczymy się po mieście (szcześliwcy nawet pod lub za) i trochę się zresetujemy :) Ale wielu i wiele z nas w tym samym czasie, zupełnie niedaleko, zabierze się za tzw. roboty domowe. Na które nie mieli czasu i siły w tygodniu roboczym albo w każdym razie tak twierdzili :P W końcu:! pranie, odkurzanie i mycie okien… Szcześliwcy powalczą wiertarkami i innymi zabawkami, ale tak czy siak to NUUUUUUUUUUUUUDAAAAAAAAA :)

(21 przy piwku planB)

on 1: hej, stary a ja dziś zrobiłem pranie.

on2: oooo łał, no i? )

on 1: i w sumie nic, wszystko jest teraz różowe iiiii dwa rozmiary mniejsze…

on2: w końcu majtki będą na ciebie dobre, hehehehe, browarek?

:)

ALE MOZNA INACZEJ:

(21 przy piwku chłodna 25)

ona 1: no i wiesz wkurzył mnie ten amarant na ścianie… (nie wiem któremu z 12 kolorów, jakie znam, jest mu najbliżej, ale dobrze brzmi do tej historii) więc przylepiłam tapetę …

ona2: ooo, i słusznie, ten amarant nie pasował do mojej torby (kurierskiej)… jaką???

ona 1: w łańcuchy!

ona2: w cooooooo?  Iron Maiden znów przylatuje do Polski?

ona1: w łańcuchy rowerowe!

ona2: taaa, seeerio? gdzie kupiłaś?

ona1: nigdzie. Sama zrobiłam (albo) Chłopak mi zrobił…

ona2: wow, laska ty to jesteś zdolniacha, to co jeszcze jedno i idziemy do Ciebie obejrzeć? (albo) ten którego rzuciłaś tydzień temu?

ona1: to może jeszcze dwa, bo troche krzywo wyszło :P (albo) nie, ten nowy, przystojniaczek, który wjechał we mnie na masie krytycznej… hihihihi

Tapeta w łańcuchy

tapeta w łańcuchy

oczywiście te historyjki to taki żarcik, ale tapeta jest realna. Zrobił ją ręcznie (jak mniemam bez kompa i drukarki, bo o to chyba chodzi w dziesiejszych czasach)  mister Matthew Meadows (http://matthewmeadows.net). Kolory co prawda nie w moim typie, bo żaden nie łapie się w mojej palecie 12, ale wygląda dość zacnie.

Jak ktoś ma trochę forsy, (no może nie trochę,) to może zakupić rolkę (10m) za około 150 funciaków. Ale znąjąc nasz narodowy talent do DIY wyssany z mlekiem w proszku  wymieszanym z visolwitem razem z panem Słodowym, „Sąsiadami” i „Usterką”  to polskie wersje będą nie tylko na 9 rzędów shimano, ale i 10 i to SRAM (wodoodporna i zmywalna)…

Szacuneczek!

ps widzimy się w merlinie po wałki i farbę (do betonu)

Get your kid a BMW

Trochę snobistycznie tym razem. W salonach BMW pojawiły się rowery… Zapewne dla tych co kupują rower pod samochód albo tych co mówią I’ve got a bicycle, it’s BMW. I’ve got a motorcycle, it’s BMW. I’ve got a car- it’s BMW too.  W każdym salonie rowery stoją zamontowane na bagażnikach dachowych samochodów. Wydaje się, że rowery wymyślili tylko po to aby zdobiły auta 4WD i ewentualnie jako akcesorium, bo skoro przeciągniesz kartą za samochód 200 k zł, to i równie łatwo 204 k zł. Za te 4000 dostaniesz czerwony rower z małym znaczkiem BMW na Alivio. Jeśli sam nie jeździsz, to możesz swemu dzieciakowi sprawić mały rowerek, wtedy wydasz 1250 zł. Rower ma w komplecie zdejmowany napęd, więc dla maluchów służy jako popychaczka, dla średniaków jako pierwszy rower. Jeśli się zdecydowałeś kupić sam rower, bo samochód kupiłeś w zeszłym roku, możesz to zrobić on-line na stronie BMW. Najładniejszy to chyba ten rowerek dla dzieciaka.