Podpatrzone… New York Bike Messenger Association wydało podręcznik kuriera dla tych wszystkich, którzy pałają się tę profesją ale również zwykłych cyklistów komutujących po NY. Ta biblia kuriera zawiera przepisy ruchu drogowego dotyczące rowerzystów, porady dla tych co dostali mandat, adresy przyjaznych sklepów rowerowych, adresy klinik oraz prawników rowerowych. Myślę, że Warszawa jest już na tyle wielkomiejska, że podobny poradnik powinien się pokazać ASAP. Może Ty go napiszesz?
Masz ochotę na michę zupy Pho po jeździe przełajowej po mieście? Od niedawna nie musisz dymać na Stadion na dobrą zupę, bo jeden z Wietnamców przeniósł swój kram na Chmielną 5/7. Wynajął lokal na przeciwko szewca Kielmana (szyjącego buty od 2000zł za parę), wstawił meble z ikea, ołtarzyk i palniki na wielkie gary. Do menu wstawił kilka pozycji zup, dołożył z rozsądku sałatki i dania ryżowe i wystartował. Z tygodnia na tydzień tłum się zagęszcza, więc wkótce może być ciężko z miejscem… Jeśli chodzi o samą zupę, to płacisz 15 zł i dostajesz wielką michę zupy z wkładką do wyboru. Niech przez głowę nikomu nie przejdzie potraktowania zupy jako wstępu do obiadu i domówienie drugiego- zupa jest posiłkiem trzydaniowym sama w sobie.
Urząd Miasta Warszawa, Gazeta Wyborcza i organizacje rowerowe rozpoczęły akcję „weź stojak od miasta”. Jest to swojego rodzaju konkurs skierowany do właścicieli klubów, kawiarni, galerii, etc. Spośród nadesłanych zdjęć z docelowego miejsca instalacji stojaka, komisja wybierze najciekawsze i darmowo zainstaluje stojak w czerwcu. Propozycje należy nadsyłać na adres: krecwarszawo@agora.pl. Ciekawy czy jeden ze stojaków bedzie tylko do użytku przez Hannę G-W???
Trochę snobistycznie tym razem. W salonach BMW pojawiły się rowery… Zapewne dla tych co kupują rower pod samochód albo tych co mówią I’ve got a bicycle, it’s BMW. I’ve got a motorcycle, it’s BMW. I’ve got a car- it’s BMW too. W każdym salonie rowery stoją zamontowane na bagażnikach dachowych samochodów. Wydaje się, że rowery wymyślili tylko po to aby zdobiły auta 4WD i ewentualnie jako akcesorium, bo skoro przeciągniesz kartą za samochód 200 k zł, to i równie łatwo 204 k zł. Za te 4000 dostaniesz czerwony rower z małym znaczkiem BMW na Alivio. Jeśli sam nie jeździsz, to możesz swemu dzieciakowi sprawić mały rowerek, wtedy wydasz 1250 zł. Rower ma w komplecie zdejmowany napęd, więc dla maluchów służy jako popychaczka, dla średniaków jako pierwszy rower. Jeśli się zdecydowałeś kupić sam rower, bo samochód kupiłeś w zeszłym roku, możesz to zrobić on-line na stronie BMW. Najładniejszy to chyba ten rowerek dla dzieciaka.